

Rozwiązłość Anny najczęściej łączy się z jej pobytem na dworze francuskim, który miał zrobić z niej wyrafinowaną kochankę. Przedstawianie dworu francuskiego jako luksusowego burdelu to zresztą kolejne przejaskrawienie, powtarzane nawet przez poważnych autorów. Warto przypomnieć, iż Anna przebywała na dworze Małgorzaty z Nawarry, kobiety wielkiej kultury, prawdziwej damy renesansu. Przebywanie na jej dworze z pewnością poszerzyło horyzonty Anny, pogłębiło jej wyrafinowanie i wyostrzyło zmysł polityczny, który tak raził jej angielskie otoczenie. Sprowadzanie tej doskonałej lekcji ogłady do przyswojenia sobie łóżkowych sztuczek, pachnie tanią sensacją.
Popularnym mitem, powielanym bez przedstawienia dowodów, jest przypisywanie Annie deformacji i znamion, które miały upodabniać ją w oczach przeciętnego mieszkańca XVI-wiecznej Anglii do czarownicy. Choć Anna nie pretendowała nigdy do miana piękności, trudno wyobrazić sobie, iż Henryk VIII spędził 7 lat na zalecaniu się do zdeformowanej wiedźmy o patologicznych skłonnościach.
George Boleyn: brat Anny, współoskarżony o kazirodztwo. Z niewiadomych do końca przyczyn współcześni pisarze i scenarzyści upodobali sobie przedstawiać go w roli biseksualnego sadysty ( vide: seria Dynastia Tudorów). Bez najmniejszej poszlaki, o dowodach nie wspominając.
Elizabeth Woodville: babka Henryka VIII ze strony matki; kojarzona z magią, nawet w czasach, które wiarę w czarownice mają już (chyba) za sobą. Chętnie powtarza się legendę o jej przodku w osobie Meluzyny, czarodziejki o wężowym ogonie. Matka Elizabeth, Jacquetta była zresztą oskarżona o czary, ale oczyszczono ją z zarzutów.
Anna Kliwijska: w pamięci potomnych zapisała się wizją odstręczającej kobiety o twarzy konia i nijakiej osobowości. Wstręt Henryka VIII, już przez jego otoczenie uznany za irracjonalny, zdaje się prześladować Annę nawet wiele lat po jej śmierci i żaden obraz Holbeina już tego nie zmieni.
Thomas Boleyn: ojciec Anny, sztandarowy czarny charakter każdej produkcji obracającej się wokół związku jego rodziny z Henrykiem VIII. Zwykle oskarżany o stręczenie swojemu władcy córek. Niesprawiedliwie ocenia się też jego pozycję jako parweniusza, który przez łóżko swych latorośli wywalczył sobie miejsce na dworze Tudorów. Na długo zanim Henryk rzucił pożądliwym okiem na jego córki, Thomas miał już ugruntowany status wytrawnego dyplomaty, sprawnego organizatora i lojalnego dworzanina.